Cała oryginalna treść jest tworzona po ukraińsku. Nie wszystkie treści zostały jeszcze przetłumaczone. Niektóre posty mogą być dostępne tylko po ukraińsku.Dowiedz się więcej
Godzina policyjna dla drukarki: Jak P1S nauczył mnie zarządzania czasem (i pozbawił snu)
Wcześniej moje życie w druku 3D było maksymalnie relaksujące. Drukarka mieszkała w osobnym budynku, więc mogłem uruchamiać projekty nawet na dobę - hałas nikogo nie niepokoił. Ale teraz mój Bambu Lab P1S przeniósł się do domu, a zasady gry diametralnie się zmieniły.
Teraz mój dzień zaczyna się nie od kawy, a od uruchomienia druku (wyjmuję wcześniejszy wydruk, uruchamiam nowy). Moja nowa strategia to „Dzienny druk”. Staram się obliczyć czas tak, aby do północy drukarka już zakończyła swoją pracę, a w domu panowała cisza.
Kiedy "zawieszenie" boli
Jednak teoria często mija się z praktyką. Wystarczy trochę nie trafić z timingiem lub po prostu zapomnieć na czas uruchomić kolejną część, a zaczyna się nocny koszmar. Wyłączyć nie można - szkoda straconego czasu i plastiku. Rezultat? Przerywany sen w akompaniamencie silników krokowych.
Nawet przeprowadziłem test dźwiękoszczelnością, aby zrozumieć, z czym mam do czynienia:
25 dB - cisza, gdy po prostu czeka.
60 dB - standardowy hałas roboczy.
84 dB (i więcej) - szczytowe dźwięki, od których się budzę.
Najgorsze jest to, że ten hałas nie jest monotoniczny. Przy niektórych prędkościach może cicho "mruczeć", a przy określonych kształtach lub wypełnieniach wydaje tak ostre dźwięki, że naprawdę jest to bardzo nie w porządku.
Sprzęt nie jest winny
Najbardziej przykre jest to, że drukarka jest w doskonałym stanie. Niedawno przeprowadziłem pełną konserwację: wszystko nasmarowane, dokręcone, sprawdzone. To po prostu specyfika szybkiego druku w zamkniętej obudowie, która działa jak duża gitara, wzmacniając każdy ruch głowicy.
Podsumowanie mojego eksperymentu:
Dyscyplina: Jeśli slicer pokazuje, że druk zakończy się po 00:00 - po prostu go nie uruchamiam, lub zmniejszam liczbę części na stole.
Wczesne wstawanie: To najlepsza motywacja, aby wstać na czas, aby zdążyć wydrukować coś dużego.