Ta treść została automatycznie przetłumaczona z ukraińskiego.
W świecie kolekcjonerskich zabawek, gdzie rządzą zwierzątka z ogromnymi oczami i idealnymi kształtami, pojawiła się istota, która od razu złamała wszystkie zasady. Mała, trochę chuligańska, z dzikim spojrzeniem, zębami w uśmiechu i nieproporcjonalnymi uszami — to Labubu.
Ale co to takiego — Labubu? I dlaczego w Azji i na całym świecie polują na niego kolekcjonerzy?
Kto stworzył Labubu?
Labubu — to postać stworzona przez Kasinga Lunga, artystę z Hongkongu, który we współpracy z firmą Pop Mart uruchomił serię kolekcjonerskich figurek. Pomysł narodził się ze szkiców, które Kasing rysował jeszcze w dzieciństwie — świat dziwnych leśnych istot, gdzie każda ma charakter, swoją historię i nawet odrobinę mroku.
Po raz pierwszy Labubu pojawił się w przestrzeni publicznej około połowy lat 2010, ale prawdziwie szaloną popularność zyskał w latach 2020–2022, kiedy Pop Mart uruchomił masową produkcję w formacie “blind box” — pudełka z niespodzianką.
Labubu — to mała istota, którą trudno jednoznacznie sklasyfikować. To coś pomiędzy zwierzątkiem, potworem a bajkowym duchem. Jego główne cechy:
- ostre uszy i zębaty uśmiech,
- duże oczy z nieco przebiegłym lub nawet szalonym spojrzeniem,
- cienkie ciało i duże łapy,
- często — zaskakujące ubrania (od klaunowskiego kostiumu po pelerynę superbohatera).
Każda seria figurek przedstawia Labubu w innym wcieleniu: rybaka, księżniczki, rolnika, kosmonauty — w tym tkwi część uroku.
Popularność Labubu tłumaczy się kilkoma czynnikami:
- Design z charakterem To nie jest słodkie „nia”, jak Hello Kitty czy Bearbrick. Labubu ma charakter, emocję, czasami — szaloną, czasami — trochę smutną. Ludzie widzą w nim coś prawdziwego.
- Format “blind box” Każdy zakup to loteria. Nie wiesz, która figurka jest w środku. To tworzy dreszczyk emocji i formuje społeczności fanów do wymiany.
- Ograniczone wydania Niektóre serie wychodzą w bardzo małej ilości — tylko na wydarzeniach lub w określonych krajach. To stymuluje kolekcjonerów dosłownie do „polowania” na poszczególne figurki, których ceny na rynku wtórnym mogą osiągać setki dolarów.
- Kultura Pop Mart Chińska firma Pop Mart, która stoi za produkcją Labubu, stworzyła całą ekosystem wokół swoich zabawek — ze specjalnymi sklepami, międzynarodowymi wystawami i wydarzeniami dla fanów.
Labubu jako część współczesnej kultury
Labubu — to nie tylko zabawka. To już obiekt sztuki, mem, emocjonalny talizman, który uwielbiają dorośli. Na TikToku popularne są filmy z rozpakowywaniem “blind boxów”, Instagram jest pełen fan-artów, a niektórzy fani tworzą własne serie odzieży dla Labubu.
Na Ukrainie Labubu również stopniowo pojawia się wśród kolekcjonerów — przywożą go z Azji, odsprzedają w tematycznych grupach, a niektórzy projektanci wykorzystują wizerunek Labubu jako inspirację do modnych akcesoriów czy projektów artystycznych.
- Labubu × Coca-Cola
W 2024 roku Pop Mart wydał serię figurek Labubu we współpracy z Coca-Colą. Ta kolekcja obejmuje 11 figurek w stylu Coca-Coli, dostępnych w formacie "blind box", co oznacza, że zawartość pudełka jest niespodzianką. Te figurki stały się popularne wśród kolekcjonerów dzięki unikalnemu designowi i ograniczonemu wydaniu.
- Labubu × One Piece
Na początku 2025 roku Pop Mart zaprezentował serię figurek, w której Labubu przekształca się w postacie z popularnego anime i mangi One Piece. Ta kolekcja obejmuje 13 figurek, w tym Labubu w postaci Tony'ego Tony'ego Choppera. Wydano również duże figurki MEGA Labubu w stylu tej postaci.
- Labubu × PRONOUNCE
W 2024 roku odbyła się kolaboracja między Labubu a chińską marką modową PRONOUNCE. W ramach tej współpracy stworzono figurkę Labubu w fioletowym ubraniu z denimu, która została zaprezentowana na Tygodniu Mody w Mediolanie.
- Labubu × Arcane (League of Legends)
W kwietniu 2025 roku Pop Mart wydał serię figurek, w której Labubu przedstawiony jest w stylu postaci z animowanego serialu Arcane, opartego na grze League of Legends. Ta kolekcja obejmuje 9 figurek oraz 2 tajne, co czyni ją atrakcyjną dla fanów gry i kolekcjonerów.
Ten post nie ma jeszcze żadnych dodatków od autora.