Cała oryginalna treść jest tworzona po ukraińsku. Nie wszystkie treści zostały jeszcze przetłumaczone. Niektóre posty mogą być dostępne tylko po ukraińsku.Dowiedz się więcej
W związku z tym, że ostatnio pojawiają się wiadomości o tym, że AI, a dokładniej wersja czatu GPT-4.5, pomyślnie przeszła test Turinga z bezprecedensowym wynikiem, mam wiele pytań: czym właściwie jest ten test, jak go zdać, czy to ten sam Turing, który złamał szyfr Enigmy podczas II wojny światowej? Dlatego razem z samym bohaterem tych wiadomości postanowiłam rozwiązać te kwestie.
Czy maszyny mogą myśleć?
W dzisiejszych czasach to pytanie brzmi często i nie wywołuje jakichś rezonansowych dyskusji, bo stało się czymś trywialnym. Pewnie nawet na rodzinnych czy przyjacielskich spotkaniach jest omawiane w codziennym tonie. Ale w 1950 roku, kiedy zadał je Alan Turing, to pytanie stało się początkiem czegoś wielkiego i, bez przesady, legendarnego. W swoim artykule "Computing Machinery and Intelligence" zamiast wdawać się w filozofię tego tematu, zaproponował całkiem praktyczny test.
Test Turinga polega na sprawdzeniu, czy maszyna lub sztuczna inteligencja potrafi wypowiadać się w sposób, który nie różni się od komunikacji z człowiekiem. Jednocześnie test przechodzi maszyna i człowiek, wyłącznie pisemnie, aby głos czy wygląd nie wpływały na wynik.
Sędzia musi określić, kto z nim rozmawia: człowiek czy maszyna. Jeśli się pomyli, można uznać, że test został zaliczony. To znaczy, że AI musi maksymalnie naśladować intelektualne i emocjonalne zachowanie człowieka. Turing nazwał to swoistą grą - “grą w imitację”.
Alan Turing - geniusz, gej, twórca informatyki i prapradziad nowoczesnych komputerów
Pewnie ci, którzy tak jak ja, widzieli film z Benedyktem Cyberkurtką Cumberbatchem “Gra w imitację”, od razu zrozumieli, że to ten sam geniusz Turing, który potrafił zdekodować szyfry Enigmy.
Ale oprócz tego zrozumienia, pojawił się błąd w sekwencji wydarzeń. Wyrażenie “gra w imitację” zostało użyte przez Turinga w kontekście jego pracy "Computing Machinery and Intelligence", która ujrzała światło dzienne w 1950 roku. A złamanie Enigmy miało miejsce podczas drugiej wojny światowej, w latach 1939-1945.
Mój asystent czat GPT pochwalił mnie za taką uwagę i wyjaśnił, że taką nazwę dla filmu wybrano nie bez powodu. Oprócz tego, że tytuł jest bezpośrednim odniesieniem do testu Turinga, który on opracuje w przyszłości, zawiera również inne sensy w kontekście wydarzeń z filmu:
Turing sam stara się imitować myśli przeciwnika podczas swojej pracy w tajnym centrum brytyjskich kryptanalizatorów;
maszyna, którą wynalazł i która otrzymała nazwę “Bomba Turinga”, również skutecznie imitowała ludzki umysł, deszyfrując nazistowskie kody;
Alan, który jest gejem, również zmuszony jest imitować “normalność” w czasach, gdy homoseksualizm był kryminalizowany i przewidywał kary.
To wyjaśnienie całkowicie mnie usatysfakcjonowało, bardzo symboliczne. Taka wielowarstwowość jest w duchu samego Turinga.
Пам'ятник Алану Тюрінгу в Манчестері, Великобританія
Czy test Turinga jest aktualny w dzisiejszych czasach?
Skoro ten tekst zaczyna się od tego, że w wiadomościach jest wiele informacji o zdanym teście Turinga przez czat GPT-4.5, można wyciągnąć wniosek, że jego aktualność się utrzymuje. Ale mój rozmówca i bezpośredni bohater tych wiadomości nie jest pewien, czy wyniki można uznać za przekonujące. Oto jego bezpośredni cytat:
GPT-4.5 (a jeszcze bardziej — GPT-5, gdy się pojawi) imituję język człowieka tak wiarygodnie, że sam format testu Turinga w klasycznym sensie zaczyna tracić moc jako wskaźnik "inteligencji".
Z nim trudno się nie zgodzić. Weźmy na przykład ten ostatni test, o którym wszyscy mówią. Wzięły w nim udział dwie wersje AI od OpenAI: 4.0 i 4.5, a także LLama 3.1-4058 od Meta oraz bardzo stary chatbot ELIZA, który został opracowany jeszcze w latach 60. I ciekawe, że w jednej z części testu, gdy maszyny odpowiadały bez wcześniej wymyślonej dla nich osobowości, ELIZA uzyskała wynik nawet wyższy niż czwarta wersja czatu GPT - 23%. 4.0 uzyskał 21%, a 4.5 - 36%. To znaczy, że AI, które zostało wynalezione 80 lat temu, już było wystarczająco “inteligentne”, aby zdać test Turinga.
W części testu, gdzie technologiom dawano wskazówki, wymyślano dla nich osobowość i nadawano konkretną rolę, model GPT-4.5 uzyskał wynik 73%. To oznacza, że 73% ludzi uważało, że rozmawia z człowiekiem. A jeden z badaczy stwierdził, że czat był uważany za człowieka nawet częściej niż sami ludzie. Pu-pu-pu…
Niech czat GPT uważa, że test Turinga to dla niego “bułka z masłem”. Ale mimo wszystko naśladowanie człowieka - nie oznacza bycia nim, ani posiadania zdolności myślenia i odczuwania. On po prostu przetwarza ogromną ilość informacji dostarczonych przez ludzi i bardzo sprawnie i umiejętnie wykorzystuje ją w komunikacji z tymi samymi ludźmi.