Spis treściKliknij link, aby przejść do wybranego miejsca
Ta treść została automatycznie przetłumaczona z ukraińskiego.
Jak małe dzieci, nie możemy się nacieszyć szatan-maszyną airfryerem. Praktycznie od razu po cebulowych krążkach przetestowaliśmy, jak przygotuje kolejny zamrożony półprodukt – serowe paluszki. Zatem dzielimy się własnym doświadczeniem.
Czas przygotowania: 12 minut Trudność: 0,5 z 5 Koszt: niski
Potrzebujemy:
250 g zamrożonych serowych paluszków (gotowy półprodukt).
Przygotowanie:
Wyjmujemy zamrożone serowe paluszki z zamrażarki. Nie rozmrażamy, kładziemy od razu do misy airfryera. Ustawiamy timer na 10 minut, temperaturę – na 180 stopni. W trakcie gotowania misy nie wyjmujemy i nie potrząsamy paluszkami, aby ser nie wypłynął z panierki.
Kiedy czas gotowania się skończył – wyjmujemy miskę, przekładamy paluszki na talerz, dodajemy ulubiony sos i smakujemy. Wychodzą dość chrupiące i aromatyczne. Jednak warto powiedzieć, że jeśli zostawić paluszki w airfryerze chociażby na minutę dłużej – ser może wypłynąć z panierki. Co udało się uchwycić na naszym zdjęciu. Dlatego wnioski na przyszłość: kłaść paluszki na arkusz papieru pergaminowego i ustawić czas na 10 minut, a nie jak my, 12.
Werdykt pozostaje niezmienny: szatan-maszyna urządzenie warte każdej złotówki. Smacznego!
Ten post nie ma jeszcze żadnych dodatków od autora.