Ta treść została automatycznie przetłumaczona z ukraińskiego.
Wyobraźmy sobie, że dwóch fanów serialu kłóci się o postać. Jeden mówi: „On na pewno boi się wysokości”. Drugi zaprzecza: „Nigdzie takiego nie było, to nie kanon”. Dla osoby spoza fandomów taka odpowiedź może brzmieć dziwnie: postać jest przecież fikcyjna — co oznacza „było” czy „nie było”?
Właśnie tutaj potrzebne jest pojęcie kanonu. Pomaga ono oddzielić to, co oficjalnie istnieje w danej historii, od fanowskich przypuszczeń, alternatywnych wersji i po prostu popularnych wyobrażeń o bohaterach.
Co to jest kanon prostymi słowami
W książkach, filmach, serialach, komiksach, anime, grach wideo i innych fikcyjnych światach kanon — to wydarzenia, postacie, fakty i zasady, które są uważane za część oficjalnej historii.
Jeśli w filmie wyraźnie pokazano, że bohater urodził się w określonym mieście, — to fakt kanoniczny. Jeśli w powieści postać umiera — jej śmierć należy do kanonu tej historii. A popularna teoria, że tak naprawdę przeżył, sama w sobie nie staje się kanonem.
Dlatego w środowisku fanów fraza „to kanon” w praktyce oznacza: „to naprawdę miało miejsce zgodnie z zasadami tego fikcyjnego świata”. A „nie kanon” — że dana wersja nie jest potwierdzona przez główne dzieło lub nie wchodzi w skład oficjalnej fabuły.
Jednocześnie pojęcie kanonu nie zawsze jest absolutnie jednoznaczne. W dużych franczyzach sami fani mogą spierać się, które źródła należy uznać za autorytatywne. Tak kanon definiuje również encyklopedia kultury fanowskiej Fanlore: jako źródło lub zbiór źródeł, które są uważane za autorytatywne w ramach danego fandomu.
Skąd wzięło się słowo „kanon”
Termin jest znacznie starszy niż współczesne filmy, komiksy i fandomy.
Słowo pochodzi ostatecznie z greckiego kanōn — „zasada”, „miara”, „wzór” lub „standard”. Przez łacinę trafiło do języków europejskich i przez wieki nabrało kilku powiązanych znaczeń. Taką etymologię, w szczególności, podaje słownik Merriam-Webster.
W religii kanonem nazywa się uznany zbiór świętych tekstów lub ustalone zasady. W literaturze można mówić o kanonie literackim — zbiorze dzieł, które uważa się za ważne, wpływowe lub wzorcowe dla danej kultury, epoki czy kierunku. Słowo jest również używane w sztuce i muzyce, chociaż tam ma swoje specjalne znaczenia.
We wszystkich tych przypadkach zachowuje się jedna wspólna idea: istnieje pewien uznany zbiór dzieł, zasad lub wzorców.
Dlatego słowo bardzo naturalnie przyjęło się także w rozmowach o fikcyjnych wszechświatach.
Co ma wspólnego Sherlock Holmes
Historia współczesnego fanowskiego użycia słowa „kanon” często wiąże się z Sherlockiem Holmesem, chociaż twierdzenie, że to właśnie fani Holmesa dosłownie wymyślili to znaczenie, byłoby zbyt uproszczone.
Tradycyjny kanon sherlockowski składa się z 60 opowieści Artura Conana Doyle'a — czterech powieści i 56 opowiadań. To właśnie te dzieła zazwyczaj ma się na myśli, gdy mówi się o klasycznym Kanonie Sherlocka Holmesa. Taki skład kanonu podaje, w szczególności, Encyklopedia Artura Conana Doyle'a.
Ciekawe jest co innego: zwolennicy Holmesa zaczęli analizować te dzieła tak, jakby Sherlock, Watson i opisane przez nich wydarzenia naprawdę istniały.
Jednym z kluczowych tekstów dla tej tradycji stała się praca Ronalda Noxa Studies in the Literature of Sherlock Holmes. Została ona przedstawiona w Oksfordzie w 1911 roku i później opublikowana. Knox żartobliwie stosował do opowieści o Holmesie metody poważnej krytyki tekstualnej: szukał sprzeczności, starał się rekonstrukować biografie postaci i wyjaśniał szczegóły tak, jakby miał przed sobą prawdziwe dokumenty historyczne.
Z czasem podobne podejście do fikcyjnego świata stało się charakterystyczne dla wielu fandomów: jeśli istnieje wiele historii o tych samych bohaterach, prędzej czy później pojawia się pytanie — które z nich „naprawdę miały miejsce” w tym świecie?
Tak pojęcie kanonu stało się szczególnie wygodne.
Kto decyduje, co jest kanonem
Z jednym pojedynczym romansem wszystko jest stosunkowo proste: to, co napisano w powieści, stanowi jej kanon. Problemy zaczynają się, gdy historia przekształca się w dużą franczyzę.
Może ona obejmować główne filmy, seriale, książki, komiksy, gry wideo, spin-offy, przewodniki, dodatkowe opowiadania i inne dzieła. Niektóre z nich kontynuują główną historię, inne istnieją równolegle, a niektóre mogą sobie nawzajem zaprzeczać.
Dlatego „oficjalny” i „kanoniczny” — nie zawsze są pełnymi synonimami.
Komiks może być całkowicie oficjalnie wydany przez właściciela franczyzy, ale nie należeć do głównego kanonu. A ekranizacja książki zazwyczaj tworzy własną wersję historii.
Na przykład, jeśli postać ma jedną biografię w powieści i inną w filmie, to niekoniecznie jest błąd. Po prostu istnieją dwa oddzielne kanony — książkowy i ekranowy.
Tak samo nie należy automatycznie przenosić wszystkich wydarzeń komiksów Marvela do filmowego uniwersum Marvela tylko dlatego, że pojawiają się tam ci sami bohaterowie.
Dlatego pytanie „Czy to kanon?” czasami wymaga doprecyzowania: kanon której wersji?
Czy kanon może się zmieniać
Tak. I właśnie dlatego spory o kanon czasami trwają latami.
Nowe książki, sezony serialu lub części gry mogą dodawać informacje o wydarzeniach, które wcześniej pozostawały niejasne. Autorzy mogą wyjaśnić przeszłość bohatera, zmienić nasze postrzeganie danej sceny lub nawet zaprzeczyć temu, co zostało ustalone wcześniej.
Dla takich przypadków istnieje termin retcon — od angielskiego retroactive continuity.
Retcon występuje, gdy nowa informacja zmienia lub reinterpretuję już ustalone fakty.
Na przykład, przez kilka sezonów widzowie uważają postać za zwykłego człowieka, a potem okazuje się, że przez cały czas ukrywał swoje pochodzenie. Stare sceny nie znikają, ale po nowej informacji są postrzegane inaczej.
Jeszcze bardziej radykalną wersją jest reboot, czyli ponowne uruchomienie historii. Autorzy mogą zostawić znanych bohaterów i główny pomysł, ale rozpocząć fabułę od nowa. Wtedy stary i nowy kanon istnieją osobno.
Co to jest headcanon
Obok kanonu w kulturze fanowskiej bardzo często pojawia się słowo headcanon. Można je dosłownie wyjaśnić jako „kanon w głowie”.
Headcanon — to osobiste wyobrażenie fana o postaci, wydarzeniu, relacjach lub świecie, które nie jest potwierdzone oficjalnym dziełem.
Główną cechą headcanon jest to, że często wypełnia lukę, o której autor po prostu nic nie powiedział.
Na przykład, w serialu nigdy nie pokazano, jaką kawę lubi dany bohater. Widz może zdecydować, że pije tylko czarną bez cukru, ponieważ to dobrze pasuje do jego charakteru. To jest headcanon.
Albo fan może wyobrażać sobie, że dwoje bohaterów po finale nadal się kontaktuje, chociaż ich dalsze życie w ogóle nie jest opisane.
Headcanon może opierać się na drobnych detalach, podtekście i zachowaniu bohatera, a może być prawie całkowicie wymyślony. Sam termin Fanlore wyjaśnia jako osobistą interpretację kanonu, która dotyczy rzeczy, które nie zostały ujawnione w oryginalnym dziele. Więcej o headcanon w Fanlore.
Ważne jest, że headcanon nie jest równy kanonowi. To własne przypuszczenie fana, a nie oficjalny fakt.
Czasami zdarza się ciekawa sytuacja: autor po kilku latach wydaje nową część historii i przypadkowo potwierdza dawną fanowską teorię. Wtedy to, co kiedyś było tylko headcanon, faktycznie staje się kanonem.
Może się też zdarzyć odwrotnie: nowy materiał bezpośrednio zaprzecza popularnemu przypuszczeniu.
Headcanon i fanon — to nie to samo
Obok istnieje jeszcze jedno słowo — fanon, utworzone z połączenia fan i canon.
Różnica między nim a headcanon przede wszystkim polega na skali.
Headcanon — to osobista wersja pojedynczego fana lub małej grupy. Fanon — idea, która jest tak powszechna w fandomie, że zaczyna być postrzegana niemal jak powszechnie znany fakt, chociaż oficjalne dzieło jej nie potwierdza.
Fanlore definiuje fanon jako element, szeroko akceptowany wśród fanów, ale mający mało lub wcale nie mający podstaw w kanonie.
Czasami fanon powstaje z jednego popularnego fanfiku, żartu, memu lub fanowskiej teorii. Następnie ten pomysł powtarzany jest w fanartach, innych fanfikach i dyskusjach — aż nowym uczestnikom społeczności staje się trudno zrozumieć, czy był on w oryginale.
Umownie można to pokazać tak:
Kanon: autor wyraźnie powiedział, że postać lubi koty.
Headcanon: fan wyobraża sobie, że w domu postaci żyją trzy koty.
Fanon: znaczna część fandomu już rysuje bohatera z trzema kotami i wspomina o nich w fanfikach, chociaż w oryginale tych zwierząt nigdy nie było.
Dlatego czasami warto sprawdzić pierwotne źródło, nawet gdy dany „fakt” o ulubionym bohaterze wydaje się absolutnie oczywisty.
A co jeśli autor powiedział coś w wywiadzie?
To jedna z szarych stref kanonu.
W kulturze fanowskiej dla wypowiedzi autorów poza samym dziełem czasami używa się pojęcia Word of God — dosłownie „słowo Boga”. Chodzi o sytuację, gdy pisarz, scenarzysta lub inny twórca przekazuje dodatkowe informacje o świecie lub postaci w wywiadzie, mediach społecznościowych lub podczas spotkania z fanami.
Na przykład, w książkach nigdy nie powiedziano, gdzie bohater się uczył, ale pisarz wymienia konkretny uniwersytet podczas wywiadu.
Czy taki fakt staje się kanonem?
Nie ma uniwersalnej odpowiedzi. Niektórzy fani uważają wypowiedź autora za wystarczającą. Inni trzymają się zasady: jeśli informacji nie ma w samym dziele, nie ma ona takiego samego statusu jak wydarzenia książki, filmu czy gry.
Sytuacja staje się szczególnie skomplikowana w dużych franczyzach, gdzie nad jednym światem pracują dziesiątki scenarzystów, pisarzy, reżyserów i producentów. Tam nawet słowa jednego z autorów nie zawsze mogą ostatecznie określić zasady całego uniwersum.
Dlaczego fani tak wiele się kłócą o kanon
Bo kanon tworzy wspólny punkt odniesienia.
Fani mogą wymyślać alternatywne zakończenia, nowe biografie postaci, romantyczne pary i całe równoległe światy. W tym tkwi znaczna część przyjemności z twórczości fanowskiej. Ale aby świadomie zmieniać oryginalną historię, trzeba rozumieć, jaka ona była na początku.
Dlatego kanon odpowiada na pytanie: „Co dokładnie wiemy z oficjalnej historii?”
Headcanon — „Jak ja osobiście wyobrażam sobie to, o czym autor nie powiedział?”
Fanon — „W co przyzwyczaiła się wierzyć znaczna część fandomu, chociaż oficjalnie to nie jest potwierdzone?”
A fanfik może w ogóle postawić inne pytanie: „A co by było, gdyby wszystko potoczyło się inaczej?”
Dlatego słowo „kanon” od dawna wyszło poza ramy religioznawstwa i literaturoznawstwa. W nowoczesnej popkulturze i internecie to wygodny sposób na wyznaczenie granicy między oficjalną historią a wszystkim tym, co wokół niej tworzą, wymyślają i reinterpretują sami fani.
Podoba ci się?Zareaguj
🧵
Ten post nie ma jeszcze żadnych dodatków od autora.