Cała oryginalna treść jest tworzona po ukraińsku. Nie wszystkie treści zostały jeszcze przetłumaczone. Niektóre posty mogą być dostępne tylko po ukraińsku.Dowiedz się więcej
Kassata w stylu sycylijskim: krok po kroku przepis ze zdjęciami
Kiedy w naszej lodówce pojawił się włoski ser ricotta, naturalnie pojawiło się pytanie: co ciekawego i smacznego można z nim przygotować? Ale chcieliśmy czegoś nietypowego, bardziej autentycznego i tradycyjnego. A Google pokazywał tylko wariacje na temat serników i zapiekanek ze szpinakiem. “Nudnooo!” – powiedzieliśmy i poszliśmy do czatu GPT po radę z odpowiednim zapytaniem.
Wśród propozycji, które zaproponował, wybraliśmy tradycyjny włoski deser – tort biszkoptowy cassata, który na zdjęciach z internetu bardziej przypominał babciny placek z toną kandyzowanych owoców i różnych ozdób. Co w zasadzie takim jest.
CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=178277 Quelle: Photographin: Valentina Derito Seindal (Dänemark)
Ale postanowiliśmy zminimalizować przepis i zrobić bardziej konserwatywną modyfikację tego wypieku. Wyszło smacznie i przypominało trochę panettone. Może dzięki kandyzowanym owocom i czekoladowym dropsom, które dodaliśmy do serowego nadzienia oraz delikatnemu migdałowemu posmakowi (bo biszkopty nasączyliśmy likierem Amaretto). Przechodzimy więc do opisu własnego doświadczenia.
Czas przygotowania: do 2 godzin
Trudność: 3 z 5
Koszt: powyżej średniej
Potrzebujemy:
Na biszkopt
6-8 jajek (w zależności od rozmiaru, nie najświeższe, w idealnym przypadku te, które leżą w lodówce od tygodnia)
150 g mąki
140 g cukru
10 g cukru waniliowego
8 g proszku do pieczenia
Na nadzienie
500 g ricotty
100 g cukru pudru
50 g kandyzowanych owoców cytrusowych
50 g czekoladowych dropsów termostabilnych
Na dekorację – opcjonalnie płatki migdałowe, kolorowe kandyzowane owoce, czyli według własnego gustu.
Przygotowanie
Na początku zajmiemy się przygotowaniem biszkoptowego ciasta. W tym celu ostrożnie oddzielamy białka od żółtek, tak aby ani kropla żółtek nie trafiła do białek.
Ubijamy białka mikserem na sztywne szczyty. Do żółtek dodajemy cukier, ubijamy mikserem do konsystencji przypominającej majonez.
Przesiewamy mąkę, dodajemy do niej proszek do pieczenia.
W dużej misce zaczynamy łączyć ubite białka, żółtka i mąkę.
все готове до приготування тіста
Ostrożnie, za pomocą silikonowej szpatułki, mieszamy ciasto do momentu zniknięcia grudek mąki.
Przekładamy uzyskaną masę do okrągłej formy z wyjmowanym dnem.
Rozgrzewamy piekarnik do temperatury 180 stopni (włączone górne i dolne grzałki oraz tryb konwekcji) i pieczemy biszkopt przez 30 minut.
W zależności od wysokości formy i cech piekarnika czas ten może się różnić, dlatego kierujemy się złotym kolorem powierzchni biszkoptu oraz sprawdzamy go drewnianym patyczkiem. Jeśli pozostaje suchy i ciasto się do niego nie klei – biszkopt jest gotowy.
Wyjmujemy biszkopt z piekarnika, aby ostygł. W tym czasie zajmiemy się przygotowaniem nadzienia z ricotty. W misce łączymy ser z cukrem pudrem i ubijamy mikserem do uzyskania jednolitej konsystencji.
Następnie dzielimy gotową masę na trzy porcje w trzy oddzielne pojemniki: w dwóch po 250 g, w jednym – 100 g. Do misek z równą ilością nadzienia dodajemy kandyzowane owoce i dropsy (do każdej osobno) i mieszamy. Najmniejszą pojemność zostawiamy do dekoracji tortu.
Kiedy biszkopt ostygnie, nadszedł czas, aby pokroić go na kilka warstw. Postanowiliśmy pokroić go na trzy oddzielne blaty. Kroić trzeba ostrożnie i powoli, aby biszkopt się nie pokruszył.
Każdą warstwę będziemy nasączać amaretto, a na nasączony blat wykładamy nadzienie.
Na górny blat wykładamy 100 g nadzienia z ricotty i cukru, posypujemy na wierzchu płatkami migdałowymi.
Przykrywamy tort pokrywką, wkładamy do lodówki na nasączenie.
My wstawiliśmy na noc, aby wszystkie smaki się połączyły i nasączyły. Warto dodać, że ricotta to dość neutralny i “równo” smakuje ser, bez kwaskowatości. Dlatego tort wychodzi dosyć słodki. Ale to dość subiektywna jego cecha, która nie umniejsza jego walorów smakowych. W końcu cassata to połączenie delikatnego biszkoptu, kandyzowanych owoców cytrusowych, migdałów w postaci likieru i płatków, a w naszym przypadku – także czekolady.
Na zdjęciu – cassata, która nasączała się noc w lodówce. Wyszło całkiem smacznie, mimo wizualnej części, nad którą jeszcze trzeba by popracować ;)