Spis treściKliknij link, aby przejść do wybranego miejsca
Głos — główny środek komunikacjiNajgłośniej — w czasie sezonu lęgowegoMewy rozpoznają swoje pisklętaKrzyki pomagają znaleźć jedzenieOstrzeżenie o niebezpieczeństwieDlaczego nad morzem słychać je szczególnie dobrzeDlaczego ich głos wydaje się taki ostryCzy mewy „rozmawiają”?Hałas, bez którego morze byłoby inne
Ta treść została automatycznie przetłumaczona z ukraińskiego.
Każdy, kto choć raz był na morskim wybrzeżu, pamięta ten dźwięk. Wystarczy wyjść na plażę lub przejść się portem, a nad głową rozbrzmiewają ostre, przeciągłe krzyki mew. Jakby ciągle się kłóciły, kogoś wołały, sprzeczały się lub ostrzegały o niebezpieczeństwie.
Wydaje się, że te ptaki krzyczą bez ustanku i zupełnie bez powodu. W rzeczywistości ich zachowanie głosowe to skomplikowany system sygnałów, który kształtował się przez miliony lat ewolucji. Dla mew głos jest jednym z głównych sposobów interakcji.
Od razu warto zrobić ważne wyjaśnienie. W ukraińskiej terminologii ornitologicznej ptaki, które większość ludzi nazywa mewami, zazwyczaj określa się jako mewy. To one należą do podrodziny mewowatych (Larinae) i są tymi białoszarymi ptakami morskimi, które głośno krzyczą nad morzem, rzekami i jeziorami. Nazwa „mewa” w ukraińskiej nomenklaturze naukowej odnosi się do zupełnie innej grupy ptaków — rodzaju Vanellus, którego najbardziej znanym przedstawicielem jest czajka (mewa czubata). Jednak w codziennym języku słowo „mewa” tak mocno zakorzeniło się w odniesieniu do mew, że właśnie tego terminu używa większość ludzi. W tym artykule również używamy słowa „mewa” w jego powszechnym znaczeniu.
Głos — główny środek komunikacji
Dla ludzi najważniejszym sposobem przekazywania informacji są słowa. Dla mew — dźwięki.
Te ptaki żyją w niezwykle społecznym środowisku. Większość gatunków gnieździ się w dużych koloniach, które mogą liczyć od kilku dziesiątek do dziesiątek tysięcy par. W takim hałaśliwym towarzystwie milczenie jest po prostu niemożliwe.
Każdy krzyk pełni określoną funkcję. Jedne sygnały pomagają znaleźć partnera, inne ostrzegają o niebezpieczeństwie, jeszcze inne informują o jedzeniu lub pomagają chronić terytorium wokół gniazda.
Ornitolodzy od dawna ustalili, że różne gatunki mew mają własny zestaw charakterystycznych wokalizacji. To nie chaotyczny hałas, a cała system sygnałów, które inne ptaki dobrze rozpoznają.
Najgłośniej — w czasie sezonu lęgowego
Jeśli wydaje się, że wiosną i na początku lata mewy stały się szczególnie hałaśliwe, to nie przypadek.
To właśnie w tym czasie zaczyna się sezon lęgowy. Pary zajmują miejsca do gniazdowania, budują gniazda, składają jaja i wychowują pisklęta. Wszystko to towarzyszy ciągłemu wymianie sygnałów.
Ptaki głosem informują partnera o swoim położeniu, utrzymują kontakt w parze, odstraszają konkurentów i ostrzegają o niebezpieczeństwie.
Szczególnie dużo dźwięków słychać w dużych koloniach. Każda para chroni niewielki obszar wokół swojego gniazda. Jeśli sąsiad zbliża się zbyt blisko, rozlega się ostry ostrzegawczy krzyk. Jeśli konflikt nie ustaje, mogą rozpocząć się demonstracyjne pozycje lub nawet bójki. Dlatego kolonie mew wydają się tak hałaśliwe.
Mewy rozpoznają swoje pisklęta
Na pierwszy rzut oka wszystkie pisklęta mew wydają się takie same. Ale dla rodziców wcale tak nie jest.
W dużych koloniach każda para musi szybko odnaleźć swoje potomstwo wśród setek innych piskląt. Pomagają w tym nie tylko wygląd i lokalizacja gniazda, ale także głos.
Badania pokazują, że dorosłe mewy potrafią rozpoznawać indywidualne cechy głosowe swoich piskląt, a te z kolei zapamiętują głosy rodziców. To znacznie ułatwia odnalezienie się nawzajem w hałaśliwej kolonii.
Szczególnie ważne staje się to po tym, jak dorosłe pisklęta zaczynają aktywnie poruszać się w pobliżu gniazda.
Krzyki pomagają znaleźć jedzenie
Nie wszystkie sygnały związane są z niebezpieczeństwem.
Mewy bardzo uważnie obserwują się nawzajem. Jeśli jeden ptak znajdzie źródło jedzenia, inne szybko to zauważają.
Dlatego w pobliżu statków rybackich lub nadbrzeży często można zobaczyć dziesiątki ptaków, które głośno krzyczą i krążą razem. Częściowo te dźwięki związane są z podnieceniem, częściowo — z rywalizacją o zdobycz.
Dla gatunków kolonijnych takie zachowanie ma sens. Jeśli jeden ptak znalazł jedzenie, istnieje duża szansa, że w pobliżu będzie go więcej.
Ostrzeżenie o niebezpieczeństwie
Mewy mają dobrze rozwinięty system sygnałów alarmowych.
Kiedy w pobliżu pojawia się sokół, orzeł, lis, pies lub człowiek zbliżający się do gniazda, jeden z ptaków może zacząć głośno krzyczeć. Inne szybko reagują, wzlatują w powietrze lub dołączają do obrony.
Takie zbiorowe ataki są dobrze znane osobom, które przypadkowo zbliżyły się zbyt blisko do kolonii podczas wysiadywania jaj. Ptaki mogą nie tylko głośno krzyczeć, ale także szybko przelatywać nad głową intruza, próbując zmusić go do odejścia.
Wygląda to agresywnie, ale w rzeczywistości jest naturalnym zachowaniem obronnym.
Dlaczego nad morzem słychać je szczególnie dobrze
Wielu ludzi zauważa, że na morskim wybrzeżu krzyki mew wydają się znacznie głośniejsze niż nad miejskimi jeziorami czy rzekami.
Jest kilka powodów.
Po pierwsze, na otwartej przestrzeni prawie nie ma przeszkód, które pochłaniają dźwięk. Nad wodą fale dźwiękowe rozprzestrzeniają się bardzo dobrze.
Po drugie, samo morskie wybrzeże często jest miejscem dużych kolonii, gdzie jednocześnie krzyczy setki lub nawet tysiące ptaków.
Po trzecie, stały hałas fal zmusza ptaki do „przekrzykiwania” otaczającego tła. Podobnie jak ludzie, którzy automatycznie mówią głośniej w hałaśliwym pomieszczeniu, mewy również zwiększają głośność swoich sygnałów.
Dlaczego ich głos wydaje się taki ostry
Głos mew trudno nazwać melodyjnym. Jest ostry, przenikliwy i dobrze słyszalny nawet z dużej odległości.
Właśnie taki ma być.
Sygnały muszą przechodzić przez hałas fal, wiatr, krzyki innych ptaków i pozostawać rozpoznawalne. Wysokie i ostre dźwięki lepiej przyciągają uwagę i pomagają szybciej przekazać wiadomość do innych członków kolonii.
Dlatego to, co ludzie często postrzegają jako nieprzyjemny krzyk, dla samych ptaków jest niezwykle skutecznym systemem komunikacji.
Czy mewy „rozmawiają”?
W pewnym sensie — tak.
Oczywiście ich sygnałów nie można porównywać z ludzkim językiem. Ale każdy typ krzyku pełni konkretną funkcję: pomaga znaleźć partnera, utrzymać terytorium, zawołać pisklęta, ostrzec o niebezpieczeństwie lub poinformować o jedzeniu.
Ornitolodzy opisują dziesiątki różnych wokalizacji u dużych gatunków mew. Część z nich używana jest tylko podczas zalotów, inne — w czasie konfliktów, lotu lub obrony gniazda. Dlatego doświadczeni badacze mogą mniej więcej zrozumieć, co dzieje się w kolonii, po prostu słuchając głosów ptaków.
Hałas, bez którego morze byłoby inne
Dla wielu ludzi krzyki mew stały się takim samym symbolem morza, jak szum fal czy zapach słonego powietrza. Ale za tymi dźwiękami kryje się nie przypadkowy hałas, a skomplikowany system interakcji, który pomaga ptakom znajdować partnerów, chronić potomstwo, koordynować zachowanie i przetrwać w dużych koloniach.
Następnym razem, słysząc nad wybrzeżem znajome ostre „kri-i-a”, można wyobrazić sobie, że to nie tylko hałas. Najprawdopodobniej jedna mewa właśnie powiadomiła swoich sąsiadów o czymś ważnym — o niebezpieczeństwie, znalezionej żywności, granicach swojego terytorium lub miejscu w hałaśliwym życiu kolonii.
Podoba ci się?Zareaguj
🧵
Ten post nie ma jeszcze żadnych dodatków od autora.