Ta treść została automatycznie przetłumaczona z ukraińskiego.
W tym blogu automatycznie publikowane są codzienne raporty dotyczące pracy mojej elektrowni słonecznej, ale miesięczne podsumowania tradycyjnie przedstawiam w osobnym wpisie. Dzięki temu lepiej widać ogólny obraz i można porównać różne miesiące ze sobą. Poprzedni raport za czerwiec 2026.
Konfiguracja systemu
- Panele: 6 × Longi TWMNH-66HD640 (N-type bifacial, szkło dwustronne, 640 W)
- Całkowita moc zespołu: 3.84 kW
- Montaż: pionowy, dokładnie na południe.
Ogólna statystyka za lipiec
- ☀️ Generacja słoneczna: 91 kWh
- 🏠 Zużycie domu (Load): 141 kWh
- ⚡ Pobranie z sieci: 94 kWh
- 💰 Rachunek za energię elektryczną: 438 UAH
Logger - solcloudy.
Porównanie z czerwcem
Na pierwszy rzut oka wydaje się, że stacja działała gorzej. Słońce wyprodukowało około 14% mniej energii elektrycznej, co jest całkowicie normalne - dom mniej zużywał w czasie słonecznym.
Zużycie domu zmniejszyło się o prawie 30%. Głównym powodem jest to, że w czerwcu przez kilka dni nieprzerwanie działał mocny grzejnik elektryczny, który suszył wilgotną piwnicę. W lipcu tego obciążenia już nie było.
Autonomia wzrosła
Jeśli od całkowitego zużycia odejmiemy energię elektryczną pobraną z sieci:
141 − 94 = 47 kWh
Oznacza to, że około 47 kWh dom zapewnił samodzielnie.
Stanowi to 33.3% całkowitego zużycia.
Na pierwszy rzut oka to nieco mniej niż czerwcowe 35%, ale jest tu ważny niuans.
W czerwcu znaczna część energii słonecznej poszła na zasilanie mocnego grzejnika, który był specjalnie włączony w ciągu dnia. To pozwoliło maksymalnie obciążyć panele i pokazać wysokie liczby generacji.
W lipcu tak dużego dziennego odbiorcy już nie było. Stacja pracowała w bardziej typowym trybie dla zwykłego domu jednorodzinnego.
Gdzie podziały się pozostałe kilowaty słoneczne?
Na pierwszy rzut oka może się wydawać dziwne, że stacja w lipcu wyprodukowała 91 kWh, ale dom wykorzystał tylko 47 kWh tej energii (141 - 94).
Gdzie więc podziały się jeszcze 44 kWh?
W rzeczywistości nie zniknęły. Ta energia poszła na techniczne zapewnienie pracy samego systemu:
- całodobowe własne zużycie inwertera (około 30–40 W ciągle);
- straty podczas ładowania i rozładowania akumulatora;
- straty przy konwersji prądu stałego na zmienny i odwrotnie.
Ciekawe, że to niemal idealnie pokrywa się z wynikami z poprzedniego miesiąca.
W czerwcu:
- produkcja: 105.92 kWh;
- bezpośrednio zapewnione dla domu: 69.75 kWh;
- techniczne wydatki systemu: 36.17 kWh.
W lipcu:
- produkcja: 91 kWh;
- bezpośrednio zapewnione dla domu: 47 kWh;
- techniczne wydatki systemu: 44 kWh.
Różnica wynosi tylko około 8 kWh między dwoma miesiącami, chociaż produkcja i obciążenie były zupełnie różne.
To potwierdza, że znaczna część tych wydatków to praktycznie stałe podstawowe zużycie hybrydowego systemu. Sam inwerter działa 24 godziny na dobę, niezależnie od tego, czy panele produkują 8 kWh dziennie, czy tylko 2 kWh. Dlatego dla małych domowych elektrowni słonecznych własne zużycie sprzętu jest dość odczuwalną pozycją w bilansie energetycznym, szczególnie gdy generacja słoneczna jest niska.
Co pokazuje rachunek
Miło widzieć nie tylko liczby w monitoringu, ale także wynik na rachunku.
Za lipiec rachunek za energię elektryczną wyniósł 438 UAH.
Dla domu, który jest stale eksploatowany, to bardzo dobry wynik, szczególnie biorąc pod uwagę, że panele są zamontowane pionowo i nie mają optymalnego letniego kąta nachylenia.
Pionowy montaż przegrywa z klasycznym nachylonym latem, ale lepiej działa zimą, gdy słońce jest nisko nad horyzontem, a także prawie nie gromadzi śniegu.
Lipiec okazał się mniej wydajny pod względem produkcji energii elektrycznej, ale znacznie bardziej realistyczny dla oceny codziennej pracy systemu.
Bez dodatkowych sztucznych obciążeń elektrownia słoneczna nadal pokrywa około jednej trzeciej wszystkich potrzeb domu, a rachunek za energię elektryczną pozostaje bardzo umiarkowany.
Największe zainteresowanie budzi jesień, a szczególnie zima. Wtedy stanie się jasne, jak skuteczny okaże się pionowy montaż paneli i czy sprawdzą się obliczenia, że zimą częściowo zrekompensuje on krótki dzień świetlny lepszym kątem padania promieni słonecznych.
Ale przyszłe blackouty nie są takie odległe. Dlatego kupiłem jeszcze jedną stację ładowania. O tym napiszę osobno.
Podoba ci się?Zareaguj
🧵
Ten post nie ma jeszcze żadnych dodatków od autora.