Cała oryginalna treść jest tworzona po ukraińsku. Nie wszystkie treści zostały jeszcze przetłumaczone. Niektóre posty mogą być dostępne tylko po ukraińsku.Dowiedz się więcej
Mszyce i mrówki: dziwne połączenie, które często można zobaczyć na kwiatach
Wielu ogrodników i miłośników kwiatów zauważyło dziwny widok: na łodygach róż, piwonii czy młodych pędach innych roślin siedzą małe zielone lub czarne mszyce, a obok nieustannie krzątają się mrówki. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że mrówki polują na szkodniki lub po prostu przypadkowo biegają w pobliżu. W rzeczywistości między nimi istnieje prawdziwy symbioza — jeden z najciekawszych przykładów „współpracy” w świecie owadów.
Mszyce i mrówki są ze sobą tak ściśle związane, że naukowcy często porównują te relacje do ludzkiego hodowli zwierząt. Mrówki dosłownie „hodują” mszyce, dbają o nie, chronią je, a nawet przenoszą na nowe rośliny.
Kto to jest mszyca i dlaczego ogrodnicy jej nie lubią
Mszyca to mały owad, który żywi się sokiem roślin. Przekłuwa młode pędy, liście lub pąki cienkim ryjkiem i wysysa składniki odżywcze. Z tego powodu roślina osłabia, liście skręcają się, pąki deformują, a młode pędy mogą nawet usychać.
Mszyca szczególnie lubi róże, porzeczki, kalinę, młode drzewa owocowe, piwonie, nasturcje oraz warzywa.
Mszyca rozmnaża się bardzo szybko. W ciepłe dni jedna kolonia może zwiększyć się wielokrotnie dosłownie w ciągu kilku dni. Dlatego ogrodnicy często zauważają problem nagle: jeszcze wczoraj roślina wyglądała zdrowo, a dzisiaj cały pęd jest już pokryty małymi owadami.
Po co mrówkom mszyca
Głównym sekretem tego sojuszu jest słodki płyn, który wydziela mszyca. Nazywa się go spadzią lub rosą miodową.
Kiedy mszyca żywi się sokiem rośliny, otrzymuje bardzo dużo cukrów, ale nie może ich całkowicie przyswoić. Nadmiar słodkiego płynu owad wydala na zewnątrz w postaci małych kropli. Dla mrówek to prawdziwy przysmak.
Mrówki dosłownie „doją” mszyce: dotykają ich czułkami, stymulując wydzielanie słodkiej kropli, po czym ją zlizują. Czasami można nawet zobaczyć, jak mrówka okrąża kolonię mszyc prawie tak, jak pasterz okrąża stado.
Jeśli na roślinie są mrówki, często zachowują się bardzo agresywnie wobec innych owadów. Powód jest prosty: biedronki, złotooki i niektóre larwy aktywnie zjadają mszyce, a tym samym pozbawiają mrówki źródła pożywienia.
Dlatego mrówki odganiają drapieżne owady, atakują biedronki, a nawet przenoszą mszyce na nowe pędy, pomagając kolonii szybciej się rozrastać. Czasami idą jeszcze dalej: naukowcy obserwowali, jak mrówki chowają jaja mszyc w swoich mrowiskach na zimę, a wiosną wynoszą je z powrotem na rośliny. Dla świata owadów to bardzo nietypowa i skomplikowana forma współistnienia.
Naukowcy uważają, że współpraca mrówek i mszyc powstała miliony lat temu. W naturze istnieją nawet gatunki mrówek, które specjalizują się w „obsłudze” mszyc.
Ta symbioza okazała się na tyle udana, że dzisiaj można ją zobaczyć niemal na całym świecie — od dzikich lasów po miejskie rabaty i domowe ogrody.
Dla człowieka taka współpraca wydaje się niemal zabawna: małe mrówki opiekują się jeszcze mniejszymi owadami w zamian za słodką „nagrodę”. Ale dla roślin to prawdziwy problem, ponieważ kolonie mszyc pod ochroną mrówek mogą rozrastać się znacznie szybciej.
Dlaczego mszyca często pojawia się na kwiatach
Kwiaty i młode rośliny ozdobne są szczególnie narażone z powodu delikatnych soczystych pędów. To właśnie je mszyca lubi najbardziej. Róże są w ogóle uważane za jeden z ulubionych obiektów tego szkodnika.
Najczęściej mszyca atakuje młode pąki, wierzchołki pędów i jeszcze nie rozwinięte liście. Szczególnie szybko kolonie rozwijają się na roślinach, które otrzymują zbyt dużo nawozów azotowych, ponieważ soczyste młode tkanki stają się dla owadów idealnym środowiskiem.
Kiedy kolonia zaczyna aktywnie wydzielać rosę miodową, mrówki bardzo szybko ją znajdują. Dlatego pojawienie się dużej liczby mrówek na kwiatach często jest sygnałem, że gdzieś w pobliżu już są mszyce — nawet jeśli nie są od razu widoczne.
Czy mrówki szkodzą roślinom
Same mrówki zazwyczaj nie są tak niebezpieczne dla roślin jak mszyce. Jednak przez ochronę kolonii pośrednio znacznie potęgują problem.
Mrówki mogą przenosić mszyce między różnymi roślinami, pomagając szkodnikom szybciej rozprzestrzeniać się po ogrodzie. Ponadto, przez rosę miodową na liściach często rozwija się sadzak — ciemny nalot, który utrudnia roślinie normalne oddychanie i otrzymywanie światła. Jeśli zaś mrówek jest zbyt wiele przy korzeniach, czasami przeszkadzają młodym roślinom w prawidłowym rozwoju.
Dlatego w ogrodnictwie walka z mszycami często automatycznie oznacza również kontrolę nad mrówkami.
Jak walczyć z mszycami i mrówkami
Ogrodnicy zazwyczaj radzą działać kompleksowo. Jeśli usuniemy tylko mszyce, mrówki mogą przynieść nową kolonię. A jeśli będziemy walczyć tylko z mrówkami, mszyce i tak pozostaną na roślinach.
Na wczesnych etapach zakażenia czasami pomaga zwykłe zmywanie mszyc silnym strumieniem wody. Używa się również roztworów mydlanych lub naparów na bazie czosnku, tytoniu czy popiołu. Jednak takie metody najlepiej działają tylko wtedy, gdy kolonia jest jeszcze mała.
Jeśli mszyca już masowo pokryła pędy i pąki, zazwyczaj trzeba użyć specjalnych insektycydów. Dla roślin ozdobnych i kwiatów często stosuje się preparaty na bazie imidakloprydu, acetamiprydu, tiametoksamu lub pyretroidów. Mogą być sprzedawane pod różnymi nazwami handlowymi, ale zasada działania jest podobna: środek albo kontaktuje się ze szkodnikiem bezpośrednio, albo przenika do soków rośliny, przez co mszyce giną podczas żerowania.
Obróbkę zazwyczaj przeprowadza się w suche, bezwietrzne dni, wcześnie rano lub wieczorem, aby nie poparzyć liści i nie zaszkodzić pszczołom. Szczególnie ważne jest staranne spryskiwanie dolnej strony liści i młodych wierzchołków pędów — to tam najczęściej kryją się kolonie mszyc.
Po kilku dniach obróbkę często powtarza się, ponieważ z jaj mogą wylęgnąć się nowe owady. Należy także pamiętać, że niektóre preparaty powodują uzależnienie u szkodników, dlatego doświadczeni ogrodnicy czasami zmieniają różne substancje czynne.
Osobno warto kontrolować również mrówki. Jeśli w pobliżu roślin znajduje się duże mrowisko, mrówki mogą nieustannie przenosić mszyce z powrotem na pędy. W tym celu używa się specjalnych przynęt, żeli, proszków lub barierowych taśm klejących na pniach drzew i krzewów.
Pomaga także przycinanie mocno porażonych pędów oraz umiarkowane stosowanie nawozów azotowych, ponieważ nadmiar młodej soczystej zieleni dosłownie przyciąga mszyce.