Ta treść została automatycznie przetłumaczona z ukraińskiego.
Wcześniej moim ulubionym małym wyzwaniem była gra – jak mało śpię, ale jak wiele zdążę. Uważałam, że potrzeba organizmu do ośmiu godzin snu – to błąd, który na pewno trzeba omijać, bo mogę przez ten czas być produktywna i coś robić. Dorastałam w toksycznej produktywności, fascynowałam się pracoholikami i chciałam być taka sama. Dlatego ciągle szukałam różnych sposobów i schematów snu, które pomogłyby mi skrócić czas na to „bezsensowne” działanie. W tym również aktywnie pomagała mi kofeina.
Czy spałam mało i zdążałam więcej? Oczywiście. Czy doprowadziło to do negatywnych skutków? Nie od razu, zaczęły się one pojawiać dopiero rok czy dwa temu. Ale wciąż z tym walczę: ciągłe zmęczenie emocjonalne i fizyczne, wypalenie zawodowe, lęk i aktywne samobiczowanie za każdy rodzaj odpoczynku – to, z czym muszę zmagać się codziennie.
Czy muszę teraz wracać do schematu minimum snu + kofeina? Tak, czasami. Ale teraz rozumiem, że w takich momentach pożyczam energię od samej siebie. Bo kofeina nie dodaje sił. Ona po prostu blokuje adenozynę – substancję, która informuje mózg o zmęczeniu. To znaczy, że nie stajecie się bardziej energiczni, a po prostu przez jakiś czas nie czujecie zmęczenia. Później ono uderza mocniej, więc trzeba będzie poświęcić znacznie więcej czasu na regenerację.
Zatem, sen – to czas na naładowanie ciała i mózgu. Jeśli chcecie być bardzo produktywni, to po prostu pamiętajcie, że podczas tych „bezsensownych” godzin naprawdę zachodzą ważne procesy:
- układ nerwowy się odnawia;
- hormony stresu spadają;
- układ odpornościowy staje się silniejszy;
- pamięć utrwala ważne informacje.
No bardzo dużo pracy. Dlatego błagam:
Wybierajcie sen. 7–8 godzin — podstawowa troska o siebie. Po emocjonalnych i aktywnych wydarzeniach, podczas chorób itd. potrzeba więcej. Wprowadzajcie ten czas na odpoczynek do swojego harmonogramu, jeśli jesteście bardzo zajętą osobą)
Jeśli podczas pracy / nauki jest ciężko, lepiej zdrzemnijcie się przez 20 minut, jeśli jest taka możliwość. Ale nie dłużej, koniecznie zmuszajcie się do wstania potem.
I najważniejsze — nie karzcie siebie za zmęczenie. Nasze ciało świetnie to wszystko zaplanowało, jeśli czujecie zmęczenie – to sygnał, że potrzebujecie regeneracji. Wszystko jest proste. Jeśli już czujecie zmęczenie ciągle, to bierzecie na siebie za dużo w codziennym życiu.
Więc idziemy spać?
Ten post nie ma jeszcze żadnych dodatków od autora.