Spis treściKliknij link, aby przejść do wybranego miejsca
Ta treść została automatycznie przetłumaczona z ukraińskiego.
Kuchnia koreańska to eksplozja smaków, gdzie łączą się słodkie, kwaśne, ostre i umami. Tak, „piąty smak”, czyli umami, charakterystyczny jest nie tylko dla japońskiej, ale również dla kuchni koreańskiej. W niej szanuje się produkty fermentowane, uwielbia się dania o głębokich, intensywnych smakach i nie boi się przypraw. Dlatego marynowane sałatki to obowiązkowy element koreańskiego stołu, ponieważ doskonale uzupełniają zarówno ryż, jak i dania mięsne.
Wykorzystując tę wiedzę, spróbowaliśmy poeksperymentować z koreańskimi smakami i postanowiliśmy przygotować sałatkę z eringów. Te grzyby, znane również jako królewskie boczniaki, doskonale wchłaniają smaki marynaty, stając się soczyste i aromatyczne. Sezam, sos sojowy i ocet ryżowy dodają głębi, a marchewka i papryka – przyjemnej tekstury i świeżości. W rezultacie powstaje danie, które łączy delikatność grzybów, pikantność przypraw i charakterystyczną azjatycką równowagę słonego, kwaśnego i słodkiego. Opowiadamy i pokazujemy dalej, co nam wyszło
Czas przygotowania: 25-30 minut Trudność: 2 z 5 Koszt: średni
Potrzebujemy:
- 250 g eringów
- 1 średnia marchewka
- ½ słodkiej papryki
- 3 ząbki czosnku
- 1 łyżeczka sezamu
- kilka szczypiorków
Na marynatę:
- sos sojowy - 10 ml
- ocet ryżowy - 10 ml
- mirin (lub cukier) - 10 ml
- olej sezamowy - 5 ml
Przygotowanie
Pokrój eringi w cienkie paski, marchewkę i paprykę – w słupki.
Pokrojone eringi szybko smażymy na patelni do zmięknięcia, soli nie dodajemy.
Drobną kroimy czosnek i przygotowujemy marynatę:
w misce mieszamy sos sojowy, ocet ryżowy, olej sezamowy, posiekany czosnek i mirin (można zastąpić cukrem).
Do miski z warzywami i smażonymi eringami dodajemy marynatę, dokładnie mieszamy. Odstawiamy do lodówki na 15-20 minut, aby wszystkie smaki się połączyły.
Przed podaniem posypujemy sałatkę nasionami sezamu i pokrojonym szczypiorkiem.
Smacznego!
Ten post nie ma jeszcze żadnych dodatków od autora.